Pozostałe mecze 19. kolejki /wszystkie mecze 26 czerwca, godz. 16:00/
Fortuna Wygryny 2-2 Mazur Pisz Leśnik Nowe Ramuki 2-2 Omulew Wielbark Łyna Sępopol 0-3 Orlęta Reszel Warmia Olsztyn 3-2 OKS 1945 II Olsztyn Victoria Bartoszyce 6-1 Granica Bezledy Znicz Biała Piska 3-2 Polonia Lidzbark Warmiński DKS Dobre Miasto 6-0 Jurand Barciany
Wiadomo, że prawie nic nie wiadomo
Przed ostatnią kolejką wiadomo było, że awans do IV ligi zapewnili sobie piłkarze olsztyńskich Stomilowców oraz to, że z ligą pożegna się ekipa Fortuny. Nieznany był drugi spadkowicz, a ten los
zagrażał aż 3 ekipom. Wśród nich był zespół giżyckich Mamr, bowiem w przypadku przegranej z MKS Jeziorany i jednoczesnym zwycięstwie Mazura oraz Polonii a także porażce Leśnika to właśnie giżycczanie
znaleźliby się na 15. miejscu. Było więc, o co grać...
Tymczasem w pierwszej połowie na boisku panowała iście wakacyjna atmosfera. Być może duży wpływ na to miała szybko zdobyta bramka przez Karola Lenio, który już w 6' po podaniu Nieściera z bliska pokonał bramkarza
gości. W pierwszej części swoje szanse zmarnowali jeszcze Kamil Kajrys, Dawid Hamernik i Karol Lenio.
Gra ożywiła się w 2. części. Efektem tego była bramka zdobyta przez Kamila Kajrysa, która do złudzenia przypominała gola zdobytego przez
Andresa Iniestę w meczu Hiszpanii z Chile. Dodatkową atrakcją była efektowna figura gimnastyczna wykonana przez strzelca bramki.
Wynik podwyższyć mógł jeszcze Daniel Adamski, Piotr Reczek i Szymon Chrostowski, jednak zawodnicy Mamr nie wykorzystali dogodnych sytuacji - m.in. rzutu wolnego pośredniego wykonywanego z ok. 9 m.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1, ponieważ zawodnicy z Jezioran w końcówce spotkania wykorzystali niefrasobliwe rozgrywanie piłki przez obrońców Mamr, którzy ratowali się faulem w obrębie pola karnego.
Pewnie strzelony rzut karny był jedynym wymiernym efektem gry gości, którzy nieco spóźnieni i w eksperymentalnym składzie zjawili się w Giżycku.
Przed piłkarzami kilka dni odpoczynku. Miejmy nadzieję, że kolejny sezon będzie bardziej udany. Zakończony właśnie był bodaj najgorszym od co najmniej 10 lat. Na szczęście stał się już historią...